Obudziłam się wcześnie rano. Przypomniałam sobie, że dzisiaj jest sobota. Tak naprawdę nie miałam na nic ochoty. Nie chciało mi się nawet wychodzić nigdzie z Kasią. Zastanawiało mnie, czemu wczoraj nie odpisała, ale nie miałam siły o tym myśleć. Wstałam z łóżka i w piżamie poszłam do kuchni. Zastałam tam matkę siedzącą z jakimś facetem. Był dużo młodszy od niej. Miał może z 30 lat, a ona 50. Poprzedniego wieczoru mówiła, że jest przystojny. Akurat w tym musiałam przyznać jej rację. Siedział w samych bokserkach, miał wyrzeźbiony brzuch i klatkę piersiową. Kilkudniowy zarost dodawał mu uroku. Jego włosy były rozwiane na wszystkie strony, ale to tylko poprawiało jego wygląd. Zastanowiłam się, co on widział w mojej matce.
- Dzień dobry.- odezwałam się. Oboje odwrócili się w moją stronę.
- Witaj, Milenko.- odpowiedział.- Zechcesz zjeść z nami śniadanie?
Nic nie odpowiedziałam, ale usiadłam przy stole. Posmarowałam chleb masłem i położyłam na niego plasterek szynki. Zaczęłam jeść.
- Nazywam się Kamil. Mam 29 lat i pracuję w dużej firmie. Jestem nowym partnerem Twojej mamy. - uśmiechnął się. Wiedziałam, że nie jest to czysta miłość, a on musi mieć z tego jakiś zysk.
Po zjedzeniu poszłam się ubrać. W międzyczasie dowiedziałam się, że Kamil i Grażyna jadą na miasto. Zaproponowali mi, żebym jechała z nimi, ale nie chciałam.
Kiedy wyszli z domu, posprzątałam talerze i usiadłam przy stole. Zauważyłam, że mam jakąś wiadomość. Odczytałam ją.
*Może wpadniesz do mnie?*
Domyśliłam się, że był to numer Krystiana. Nie miałam ochoty do niego iść. Po chwili dostałam drugiego SMS'a.
*Lepiej przyjdź, inaczej się wkurzy i może być źle.*
Napisała to Kasia. Postanowiłam wyjść.
Niedługo potem byłam już pod ich drzwiami. Zapukałam. Otworzyła Kaśka. Przywitała mnie i wskazała, abym szła do salonu. Siedział tam Krystian. Na mój widok wstał i pocałował mnie w policzek. Usiadłam razem z nim na kanapie. Po chwili Kasia przyniosła mi herbatę i postawiła ją obok pustej już butelki po piwie.
- Twoje zadanie wykonane. - powiedział do niej brat.
- No to ja już lecę. Cześć. - spojrzała na mnie przepraszająco.
Zrozumiałam, że oni to wszystko zaplanowali. Kasia miała mnie tu zwabić, a potem zostawić nas samych. Tylko po co ona to zrobiła?!
- Co tam u Ciebie?- zapytał.
- W porządku. A jak u Ciebie? -również zapytałam, z grzeczności.
- Kiedy Cię zobaczyłem, to od razu poprawił mi się humor. Jesteś taka piękna. - dotknął moich delikatnych, brązowych włosów. Drgnęłam.
- Nie bój się. Nie zrobię Ci nic złego. - uspokoił.
- Słuchaj, co Ty planujesz? Po co kazałeś Kasi mnie tu sprowadzić? - zaczęłam się denerwować.
Przejechał mi dłonią po policzku.
- Ojeju! Ty masz złote oczy! - zachwycił się.
- Aleś jesteś spostrzegawczy... Odpowiesz mi?
Zapadła cisza. Siedział i wpatrywał się w moje oczy, dotykał włosów. Nagle brutalnie złapał mnie za kolano.
- Wiesz, czego chcę. Nie udawaj głupiej.
Wystraszyłam się. Wiedziałam, że teraz to już nie żarty.
- Spokojnie. Przecież wiem. Nie denerwuj się. Jednak przed tym chciałabym Cię bliżej poznać. Hmmm... Masz może jakieś ciastka? - wymyśliłam plan.
- Oczywiście. Już idę, księżniczko. - wstał i wyszedł z pomieszczenia.
Szybko wzięłam jego komórkę i usunęłam swój numer. Następnie wybiegłam z pomieszczenia i otworzyłam sobie drzwi. Zanim się obejrzał nie było mnie już w mieszkaniu. Udało mi się, uciekłam.
Wróciłam do domu i napisałam pełnego wyrzutów SMS'a do Kaśki.
*Dlaczego chciałaś na to pozwolić? Taka z Ciebie przyjaciółka? On chciał ze mną... Nie odzywaj się do mnie!*
Nie odpisała. Czułam, że to będzie koniec naszej znajomości. Pewnie chciała znaleźć dla braciszka kolejną zabawkę. Ech...
Godzinę później wróciła matka, bez Kamila. Wyjaśniła, że musiał iść do pracy, jakiś nagły wypadek.
- Czy on nie jest dla Ciebie za młody? - zapytałam.
- Wiek się nie liczy. Kochamy się i to jest najważniejsze. - odpowiedziała jakby urażona.
- Ty kochasz jego pieniądze i wygląd, a on... Podejrzewam, że Twoje ciało i umiejętności łóżkowe.
- Jak śmiesz tak mówić?! To miłość!
- Jesteś naprawdę głupia i naiwna.- odeszłam spokojnie.
Blog, opowiadający o młodej dziewczynie, która musi zmagać się codziennie z nowymi problemami. Nie pomaga jej matka, która wręcz dokłada jej kłopotów, a czasami jest ich głównym powodem. Historia coraz bardziej się rozwija, a w każdym rozdziale pojawia się coś nowego.
niedziela, 25 października 2015
Rozdział 5
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.